
Czy ja błądzę....
Moja bardzo dobra koleżanka poprosiła mnie o spotkanie, gdyż ma bardzo ważne sprawy do przekazania! Oczywiście spotkałyśmy się zaraz na drugi dzień. Była zmieszana i szczerze wyznała, że nie wie jak zacząć i mi to przekazać. Normalnie - odparłam. Oznajmiła mi, że była na spotkaniu egzorcysty w pobliskim klasztorze i właśnie zainspirowana kazaniem postanowiła przekazać mi powiedzmy.... przesłanie jakie usłyszała.






